GAZETKA

Gazeta "Zdrowe Nogi" Nr: 30

Pobierz pdf
WstępPaznokcie – odbicie naszego zdrowiaPrawidłowy rozwój i pielęgnacja stóp małego dzieckaProfesjonalny gabinet pielęgnacji stóp – niezbędne inwestycje i wyposażenieZmiany w obrębie płytki paznokciowej wywołane urazamiJak zadbać o kondycję zimą?PEELING: regulowanie procesów odnowy komórkowej w naskórkuProfesjonalna pielęgnacja w gabinecie kosmetycznym – zabieg złuszczający do korygowania niedoskonałości skórnych.Czy stopy zdradzają nasz charakter?

Profesjonalna pielęgnacja w gabinecie kosmetycznym – zabieg złuszczający do korygowania niedoskonałości skórnych.
 


Zwierzenia klientki

Do wypróbowania zabiegu Derma Peel zos­tałam zachęcona przez Panią Kasię, która jest kosmetologiem i od lat wykonuje zabiegi
na twarz. Moja skóra była szara, zmęczona i bardzo nieprzyjemna w dotyku. Od dawna plano­wałam przejść zabieg złuszczania kwasami, ale miałam obawy ze względu na zaczerwienioną i łuszczącą się skórę po za­biegu.

Pani Kasia zaproponowała zabieg Derma Peel, który daje efekt głębokiego, intensywnego złuszczania a jednocześnie nie pozostawia żadnych efektów ubocznych. Podczas zabiegu wykonuje się aż pięć róż­nych peelingów, co prowadzi do oczyszcze­nia skóry, ale również do spłycenia drob­nych zmarszczek.
Zachęcona taką reklamą posta­nowiłam oddać się w ręce pani Kasi. Zabieg rozpoczął się klasycznym demakijażem twarzy, szyi
i dekoltu – wykorzystano do tego produkty z linii Aquatherm, przeznaczone do cery wrażliwej. Następnie, na twarz nałożono mi
przepięknie pachnący złuszczający żel z mikrocząsteczkami diamentu – miał on usunąć zewnętrzną warstwę naskórka.
Żel naj­pierw został wmasowany w skórę twarzy, szyi oraz dekoltu, a później wykonano na nim jeszcze peeling kawitacyjny przy
zastosowaniu urządzenia do ultradźwię­ków. Preparat został usunięty letnią wodą, a skóra osuszona.

Później nałożono spray balansujący – miał on za zadanie zmniejszyć ewentualne uczu­cie pieczenia oraz swędzenia po pierw­szych dwóch peelingach. Ja do tej pory natomiast nie odczułam żadnego dyskomfortu, walczyłam z chęcią dotknięcia twarzy, ponieważ czułam, że już jest doskonale oczy­szczona i gładka. W następnej kolejności miała być nałożona mieszanka peelingów – kwas cytrynowy z kwasem glikolowym połą­czone z peelingiem enzymatycznym.

Pani Kasia powiedziała, że przy zetknięciu peelingu ze skórą mogę odczuć delikatne pieczenie, które powinno ustąpić po upły­wie około 1 minuty. Przygotowana na naj­gorsze, znowu miło się rozczarowałam – mrowienie było praktycznie nieodczuwal­ne. Z taką mieszanką leżałam około 10 minut.
Następnie, znów obfite zmycie wodą i spray balansujący. Nadeszła kolej na ostatni już, piąty peeling, tym razem biologiczny. Pani
Kasia wytłumaczyła mi, że komórki na­skórka połączone są ze sobą „haczykami”, tzw. desmosomami. Peeling biologiczny ma za zadanie zmniejszyć ilość tych desmosomowych połączeń, co wpłynie na pobudzenie głębokiej odnowy komórkowej. Pro­dukt nałożono na twarz, szyję oraz dekolt i wprowadzono sonoforezą. Ostatni element zabiegu to żelowa maska, która miała zła­godzić podrażnienia i przywrócić równowa­gę pH skóry. Później jeszcze krem odbu­do­wujący i jestem gotowa.

Z uwagą spojrzałam w lustro i efekt mnie zachwycił. Moja skóra była niesamowicie gładka, oczyszczona, o pięknym kolorycie. Po drobnych zmarszczkach nie było śladu. I co najważniejsze, nie był to efekt jednodniowy. Po dwóch tygodniach nie pozostało mi nic innego jak zapisać się na kolejny zabieg Derma Peel.

Magdalena Olszak
zadowolona klientka